poniedziałek, 14 kwietnia 2025

Prolog

Lubię twój zapach.

Lubię twoją mokrą skórę przytuloną do mojej.

Lubię nienachalne wędrówki twoich palców.

Lubię twój oddech nie tylko wtedy, gdy przyspiesza synchronicznie z moim, ale i wtedy, gdy się uspokaja.

Lubię tę ciszę między nami, w której nie ma nic niezręcznego, która jest nam potrzebna, by wchłonąć w siebie dopiero co przeżyte emocje.

Lubię to, że twoje oczy szukają moich, pytając o potwierdzenie, mimo że decyzję podjęliśmy już wcześniej.

Lubię tę naturalność, to, że nie wstydzimy się nagości i nie wstydzimy się komunikowania swoich potrzeb.

Lubię to, że bez skrępowania rozbierasz się z masek i mówisz mi rzeczy, o które nie pytam.

Lubię, że jesteś inny niż dla większości ludzi, że poznałam twoją stronę, o której istnienie mało kto cię podejrzewa.

Lubię to, jak łatwo spacerujemy pomiędzy emocjami i z takim samym zaangażowaniem możemy razem żartować, jak i dotykać rzeczy trudniejszych.

Lubię twoją gwałtowność i pośpiech.

Lubię twoje odprężenie i twoje zmęczenie.

Lubię jak patrzysz.

Lubię siebie przy tobie, bo czuję się bezpieczna.

Lubię jak twoje pocałunki pozbawiają mnie wyrzutów sumienia.

Lubię popełniać z tobą ten błąd.


Może nie spaliliśmy żadnego mostu. Może budujemy własny.


***


Po raz kolejny zagryzłam wargę i poczułam na języku smak świeżej krwi.
Po raz kolejny sprawiłam sobie ból, żeby zachować poczucie realności i uciec przed wrażeniem, że zapadam się w nicość.
A przeciez powinnam się już przyzwyczaić do tego widoku, bo nie od dziś Marcelina uwielbiała epatować swoim szczęściem w mediach społecznościowych.
Powinnam też przyzwyczaić się do tego uczucia, kiedy dojmująca pustka miesza się z wściekłością, bezradność z rozpaczą, samotność z pragnieniem, żeby wyszarpnąć go z jej ramion i schować dla siebie na zawsze.


Tak, byłam zazdrosna i jednocześnie zdawałam sobie sprawę, że nie mam prawa być.


Jej uśmiech.
Jego oczy wyrażające czułość.
Jej ręka wpleciona w jego uścisk.
Zwyczajne zdjęcie z zawodów jeździeckich, w których uczestniczyła jego córka. Widziałam już takich wiele. Nie musiałam zresztą oglądać zdjęć, żeby wiedzieć, że są razem szczęśliwi.


Sam mi to przecież powiedział.

Prolog

Lubię twój zapach. Lubię twoją mokrą skórę przytuloną do mojej. Lubię nienachalne wędrówki twoich palców. Lubię twój oddech nie tylko wtedy,...